Przejdź do głównej zawartości

O Kfiatushku troszkę bardziej szczegółowo

Nie będę dziś oryginalna... Trochę mi głupio za ten post - przyznaję się bez bicia, że dzisiejszego posta odgapiłam od Snow White i Lawendy (mam nadzieję, że nie pogniewacie się dziewczyny). A właściwie nie tyle odgapiłam, co poszłam w ich ślady i pobawię się w małą ankietę, która być może pozwoli Wam trochę lepiej poznać Kfiatushka, którego tak często odwiedzacie. A dodatkowo, za jakiś czas, tak jak Lawenda, porównam swoje dzisiejsze odpowiedzi z tymi, ktore będę miała wtedy i choćby sama dla siebie przekonam się na ile (i czy w ogóle) się zmieniłam :) A więc do rzeczy :) :
 
1. Info:
Imię: A.
Nazwisko: S.
Kolor włosów: ciemny brąz
Kolor oczu: blue
Wzrost: nie za mała, nie za duża - w sam raz
Okulary: czasem tak, czasem nie - zależy od nastroju
Znak zodiaku: Koziorożec
Wiek: ćwierć wieku na karku
Rodzeństwo: brak
Miejsce zamieszkania: Miasteczko na południu Polski
Tatuaże: brak
Piercing: standardowe 2 kolczyki - po jednym w każdym uchu
Przyjaciele: czas weryfikuje przyjaxnie i z wielu pozostalo kilkoro prawdziwych i najwierniejszych
Partner: mój kochany na całe życie Kfiatushkowy B. :* :)
Hobby: książki (polykam jak jakis molik), narty, kino, kiedyś gitara (może wrócę do tego?), fotografia
Jesteś w centrum zainteresowania, czy podpierasz ściany? ani to, ani to - jestem gdzieś w środku
Marka samochodu: zdecydowanie Mitsubishi, BMW, Mercedes
Czy lubisz być wśród ludzi? to zależy jakich ludzi, ale generalnie lubię :)
Czy kiedykolwiek zakochałaś się w kimś, kto cię nie chciał? oj tak...o 2 razy za dużo
Czy kiedykolwiek płakałaś przez kogoś płci przeciwnej? niestety tak
Czy jesteś samotna? nie
Czy bałaś się kiedykolwiek, że nie weźmiesz ślubu? tak :) ale przestałam ;)
Czy chcesz wziąć ślub? zdecydowanie tak, nawet mam go już w konkretnych planach :))))))))
Czy chcesz mieć dzieci? jeszcze raz zdecydowanie tak :)

2. Ulubione:
Rodzaj muzyki: jazz, rock, ostatnio wiele przebojów lat '80
Wspomnienia: ojjj wiele... ;)
Dzień tygodnia: piątek po południu, sobota, niedziela :D
Kolor- niebieski, biały, czarny
Perfumy: Mexx, Hugo Boss Woman, zielone C-thru
Kwiat: róża, tulipan i wszelkiego rodzaju storczyki :)
Gazeta: Twój styl, Angora, National Geographic
Jedzenie: dobre :) pierogi i wszelkiego rodzaju makarony :)
Zespół: nie mam ulubionego
Film: Pretty Woman, Forrest Gump, Co gryzie Gilberta Grape'a, Epoka lodowcowa :)
Napoje: latem najchetniej woda mineralna, zimą herbatka z cytryną i malinami
Nauczyciel: nauczyciel matematyki z liceum
Radio: RMF fm, Złote przeboje
Książka: duuuuuuuuużo, trudno wskazać jedną...
Święto: wszystkie :)
Sport: rower, pływanie, narty
Fast-food: KFC, Pizza Hut
Liczba: wbrew pozorom 13 :) oraz 22 i 30
Smak lodów: czekoladowe, śmietankowe i truskawkowe z prawdziwych truskawek
 
3. Co robiłaś w ciągu ostatnich 48 godzin:
Płakałaś? niestety raz mi się zdarzyło
Kupiłaś? nie
Źle się czułaś? tak, ciężko psychicznie
Powiedziałaś: "Kocham Cię"? TAK, TAK TAK :)
Poznałaś kogoś nowego? tak
Ruszyłaś się? trochę
Miałaś poważną rozmowę? ooo tak, nawet 2
Paliłaś/Piłaś? nie palę, piłam najwyżej herbatkę :)
Przytulałaś kogoś? taaaaaaaaaak :)
Pocałowałaś kogoś? taaaaak :)
Kłóciłaś się z rodzicami? nie
Marzyłaś o kimś z kim nie możesz być? nie
 
4. W przyszłości :Co będziesz robić jak dorośniesz? w głębi serca nigdy nie dorosnę :)
Gdzie będziesz mieszkać? obojętnie gdzie, byle z B.
Czy będziesz mieć dzieci? tak :)
Jakbyś je nazwała? hmm... tego jeszcze nie wiem do końca, negocjacje trwają :)
 
5. To, czy to?
Cola/Pepsi? pepsi
Ołówek/Długopis? długopis
Wanilia/Czekolada? czekolada
Róża/ Lilia? róża (nie wiem dlaczgo, ale lilie kojarzą mi się z pogrzebem :/)
Sandały/Buty? tylko sandałki (kiedy w końcu będę mogła je założyć???)
Światło / Ciemność? hmm... to zależy od okoliczności ;)
Kaseta/ Cd? cd, ale mam jeszcze mnostwo kaset, które ciągle świetnie działają
Biedny szczęśliwy / bogaty nieszczęśliwy? z dwojga złego wybieram raczej to pierwsze, choć wolałabym bogaty szczęśliwy
 
6. Czy kiedykolwiek...:
Farbowałaś włosy? tak
Wdałaś się w bójkę? tak :P
Zostałaś sama w domu w sobotę? oooo taaaaakkk :)
Miałaś problemy z policją? nigdy w życiu ;)
Okradłaś kogoś? nie, nie mogłabym
Zasnęłaś na lekcji? prawie :P
Miałaś/ masz samochód? tak
Pragnęłaś być starsza/młodsza? kiedyś chciałam być starsza, teraz podoba mi się jak jest :)
Paliłaś/ piłaś? nie paliłam nigdy, czasem trafi się jakiś drink lub dobre winko, ale bardzo rzadko
Uważasz się za atrakcyjną? to zależy od dnia i pory miesiąca :P
Uważasz, że jesteś fajna? czasem bywam
Co robiłaś wczoraj? wstałam, poszlam do pracy, wrociłam, czytałam książkę, rozmawialam z B., poszłam spać
Co robisz dziś? odstresowuję się po ciężkim dniu w pracy
Co będziesz robić jutro? pracować, robić zadanie z angielskiego, może wieczorem jakiś spacer z B.
Co robiłaś w zeszłym tygodniu? pracowałam, skrobałam szyby w aucie (jak ja tego nie lubię) :P, byłam na zakupach, snuliśmy z B. plany na przyszłość, tworzyliśmy wizje przemeblowania pokoju
 
7. Rzeczy, które robiłam :
Jadłam: pomidorową
Piłam: kawkę i herbatkę z cytrynką
Ostatnio słyszana piosenka: "Hallelujah" wersja ze Shreka
Ostatnio oglądany serial? Dr. House
Osoba, którą ostatnio widziałam B. :) i moja mama
Osoba, która ostatnio do mnie dzwoniła mama
Osoba do której Ty ostatnio dzwoniłaś B.
Osoba, którą ostatnio przytuliłaś: znowu B.... :)
 
No, to teraz wiecie o mnie dużo więcej niż dotychczas. Podobno diabeł tkwi w szczegółach, a tych jest tu całkiem sporo :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Witajcie w 2012 roku :)

Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...

Dołek

 Mam ostatnio jakiś kiepski czas. Sytuacja na świecie jaka jest każdy wie i to też nie ułatwia sprawy. Gdyby spojrzeć z boku każdy powiedziałby "czego babo chcesz? Masz rodzinę, zdrowe dzieci, pracę, własne cztery kąty... czego się doszukujesz na siłę?". No właśnie jak to mówią pozory często mylą. Moja IO często wpędza mnie w dołki, kiedy nie mam ani sił ani ochoty kompletnie na nic. Waga ani drgnie mimo diety, a to dołuje jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu miałam mały wypadek. Kiedy wracałam z pracy facet we mnie wjechał. W moje drzwi. Tirem. Na szczęście skończyło się na rozbitym boku samochodu. Czekamy na naprawę w serwisie. Auto się naprawi, ważne, ze jechałam sama, bo byłam dopiero w drodze po dzieci i że nikomu nic się nie stało. Facet przepraszał milion razy, słońce go oślepiło i mnie nie widział. Zdarza się, trudno. Ale szczerze mówiąc najbardziej dołuje mnie to, że ze starym mamy ostatnio jakoś pod górkę. Tak związkowo, między nami. Jest wiele powodów, mniejszych i ...

Jestem

Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...