Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...
Ta sama ja, ale w nowym miejscu.

Dokładnie :)) WIOSNO Witaj !
OdpowiedzUsuńWitaj, zmieniłam adres bloga. Stary oczywiście nadal funkcjonuje, ale w najbliższej przyszłości zamierzam z jednego z nich zrezygnować.
OdpowiedzUsuńhttp://mojemaleopowiesci.blogspot.com/
Zapraszam!
Co sądzisz o zmianie?
A może lepiej było na starym blogu?
Mam ogromny dylemat :)
Mąż użyczył mi jeszcze takiego adresu
http://zona.tomaszjurczyk.com/
Na który blog mam się zdecydować? :D
Help!!!
Pięknie, niech już zostanie :)
OdpowiedzUsuńO tak.. Wczoraj była piękna pogoda, dzisiaj za oknem również słoneczko.. niech już tak zostanie! :))
OdpowiedzUsuńA u nas jeszcze i śnieg leży... ;)
OdpowiedzUsuńI na krokusy wciąż czekam...
Za to Adaś był topić Marzannę z innymi przedszkolakami;-)
Maciejka
oo no prosze, a myslalam, ze wiosna juz wszedzie dotarla. Nie martw sie MAciejko, i do Was niedlugo przyjdzie :) A krokusy sa u mnie juz piekne :) we wszystkich kolorach teczy
OdpowiedzUsuńa u mnie wiosna dopiero od dzisiaj :))) Słoneczko śweieci, niektórzy z krótkimi rękwkami śmigają po stolicy :))) Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńna krotki rekawek jeszcze u mnie za wczesnie, ale mam nadzieje, ze to juz niedlugo. Mi sie marzy spodniczka i japonki :)
OdpowiedzUsuńCzyli przyjemniejsza, od zimy pora roku. Chociaż ja i tak wolę jesień, zdecydowanie. Na końcu stawiam lato :)
OdpowiedzUsuńA ja wiosnę przywitałam z przeziębieniem. Niby ciepło jest, słoneczko świeci, ale mimo wszystko marcowe powietrze jest bardzo zdradliwe i lepiej jest wstrzymać się jeszcze od krótkich rękawków i odkrytych szyjek ;)
OdpowiedzUsuńno wiadomo, ja jeszcze chodze opatulona szalikiem, ale nie moglam sie juz powstrzymac od wskoczenia w polbuciki :) Wiosna i lato to zdecydowanie moje ulubione pory roku :)
OdpowiedzUsuńI wszyscy są szczęśliwi... :) Buźka :*
OdpowiedzUsuńkurcze, czekałam na wiosnę, ale szkoda mi tych długich, romantycznych wieczorków pod kocykiem... :P jestem nienormalna wiem :D
OdpowiedzUsuńteraz moga byc dlugie romantyczne wieczorki NA kocyku :P
OdpowiedzUsuńhehehe, pierdziele, składam łóżko :D już nie będzie rozbabrane jak zawsze dla Księciunia mojego. Wprowadzimy więcej ruchu, bo mu kałdun urósł :D
OdpowiedzUsuńNo niby wiosna ale pogoda jesienna :/
OdpowiedzUsuńa u mnie wiosna na calego :)))))
OdpowiedzUsuńWe Wrocławiu też w końcu wiosna, chociaż dziś akurat pochmurno, ale na termometrze jest 15 stopni, więc nienajgorzej :)
OdpowiedzUsuńJa dziś tak hurtowo: dobrze, że się wypoczynek udał. Fajnie tak sobie zrobić wolne, kiedy już się jest zmęczonym zimą. Co do ślubnych przygotować to życzę powodzenia :) Ja sama jestem w wirze przygotowań ślubnych mojej przyjaciółki i wiem, że to bardzo przyjemna sprawa :)
Klaudia
Ja do wroclawia mam rzut beretem, wiec pogoda u mnie identyczna :)
OdpowiedzUsuńPrzygotowania owszzem sa bardzo przyjemne, choc i troche stresujace :) Ale i tak bedzie super :)