Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...
Bawcie się dobrze! Przywieź mnóstwo cudownych wspomnień :***
OdpowiedzUsuńTo udanegooooo urlopu ! ;** Bawcie się dobrze :)
OdpowiedzUsuńPIĘKNYCH WAKACJI ŻYCZĘ! :**** :****
OdpowiedzUsuńA przede wszystkim spokojnej podróży. :)
Kfiatuszku samych pięknych chwil wam życzę.
OdpowiedzUsuńZajrzyj do mnie, bo Cię wyróżniłam! ;)))
OdpowiedzUsuńŚciskam :*
Zostałaś nominowana ;) Szczegóły u mnie na blogu :*
OdpowiedzUsuńNoo zazdroszczę niemiłosiernie!!!! :))) Bawcie się pięknie:)
OdpowiedzUsuńAch, kocham polskie morze, ale niestety musiałam już wrócić na moje niziny :(
OdpowiedzUsuńBawcie się najlepiej jak potraficie ! ;) Mam nadzieję, że pogoda dopisze !;**
OdpowiedzUsuńZostałaś przeze mnie nominowana do zabawy blogowej, szczegóły u mnie :) Jeśli masz ochotę się bawić, to zapraszam :)
OdpowiedzUsuńI jak było nad morzem??? :)
OdpowiedzUsuńWitaj Kfiatusku :) Długo mnie nie było w blogosferze, a tu takie zmiany. Zabieram się do nadrabiania strat w czytaniu.
OdpowiedzUsuńJa przeniosłam się z kamelleon.blog.onet.pl do e-brudnopis.blogspot.com :))