Przejdź do głównej zawartości

Odpowiedzi na pytania

Z racji tego, że pytań uzbierało się całe mnóstwo (prawie osiągnęliśmy zamierzony cel :D ), dzisiejszy post będzie dość długi, więc z góry dziękuję za cierpliwość :) Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś pytania odpowiem w komentarzu, a póki co oto moje odpowiedzi:

Pytania zadane przez Kobietę z drugiej strony lustra

1) Najdziwniejszy prezent jaki kiedykolwiek dostałaś to?
Różowa rozciągnięta gumka do włosów, którą podarowała mi moja chrześnica, sciagając ją z własnych włosków :) I nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że był to prezent prosto z małego serduszka :)

2-3) Twój wymarzony zawód? Pracujesz w nim? :)
Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć własny salon sukni ślubnych, ewentualnie zajmować się organizacją tego typu imprez. Póki co pozostaje to jedynie w kwestii marzeń, ale who knows... może kiedyś :)

4) Twoja najukochańsza bajka z dzieciństwa to?
Zdecydowanie "Kopciuszek". Na kasecie VHS miałam nagraną oryginalną wersję DIsney'a z 1950 roku, którą oglądałam praktycznie codziennie. Po jakimś czasie taśma była już tak zjechana, że ekran cały czas "skakał", ale ja mimo to ciągle namiętnie ją oglądałam :)

5) Gdzie byś pojechała w podróż swoich marzeń?
Tajlandia, Seszele, Malediwy... zdecydowanie stawiam na egzotykę :) Zrobiłabym sobie taką długą podróż po różnych pięknych wyspach, które zawsze chciałam zobaczyć.

6) Jakiej wady w swoim przyszłym mężu najbardziej nie znosisz a mimo to go kochasz?
Spóźnialstwa polegającego na tym, że przed każdym wyjściem zaczyna się szykować w ostatniej chwili, przez co ZAWSZE muszę na niego czekać i co chwilę go popędzać.

7) Jaki największy numer wywinęłaś swoim rodzicom?
Ja generalnie należałam do grzecznych dzieci (naprawdę!), ale jedno utkwiło mi w pamięci. Były wakacje, miałam może 8-9 lat, przed obiadem tato kazał mi iść jeszcze wyrzucić śmieci. A że po drodze do śmietnika spotkałam koleżankę, wyprawa ta przeciągnęła się do kilku godzin. Rodzice szukali mnie po calym osiedlu i myśleli, że coś mi się stało, aż w końcu wróciłam sama. O dziwo uniknęłam kary i skończyło się tylko na długim wykładzie.

8) Skąd bierzesz siłę żeby wygrzebać się z doła?
Z tego, że B. jest zawsze przy mnie i wspiera mnie choćby nie wiem co się działo. Czasem, gdy mam doła myślę sobie, że ludzie mają dużo gorsze problemy.

9) co najciekawszego Ci się śniło?
Ciężko mi teraz przypomnieć sobie konkretny sen, ale  najbardziej podobaja mi się te, które mało mają wspólnego z logiką :P

10) co Cię najbardziej wzrusza?
Oj wiele jest takich rzeczy i sytuacji. Bo ja generalnie jestem dość miękka w środku :)

Pytania zadane przez KiKi

11)Książka, która najbardziej Cię urzekła, to?
"Alchemik" Paulo Coelho - mam pół zeszytu wypisanych cytatów z tej książki :)

12) Ulubiona potrawa to?
Pierogi, chińszczyzna z owocami morza, pizza i spaghetti.

13) Najpiękniejszy dzień Twojego życia to?
Jak na razie to moja pierwsza randka z B. i nasze zaręczyny, ale za niecałe 4 miesiące ten ranking pewnie się zmieni ;)

Pytania zadane przez Idę

14) Twoja obecna praca
Pracuję w potężnym koncernie w dziale kontaktu sprzedaży i kontaktu z klientami z calego świata.

15) Twoja wymarzona praca
Tak jak już wspomniałam wcześniej chciałabym mieć własny biznes w postaci salonu sukni ślubnych lub firmę zajmującą się organizacją ślubów.

16) Czy planujecie z B. swój kąt?
Tak, nasz kąt już się buduje :) na razie mamy parter ;)

17) Twój stosunek do teściów?
Mój teść zmarł kilka lat temu na zawał i bardzo tego żałuję. Był naprawdę wspaniałym człowiekiem i wszystkim bardzo go brakuje. Za to teściową chętnie wsadziłabym w jakąś rakietę i wysłała do innej galaktyki :P

Pytanie zadane przez ariettę

18) Jak poznałaś B. i czy była to miłość od pierwszego wejrzenia?
B. poznałam dawno temu w szkole, a o tym jak to się stało, że jesteśmy razem pisałam TUTAJ

Pytanie zadane przez Reckless

19) co byś zrobiła, jakbyś zareagowała, gdybyś mając 17-18 lat, zaszła w nieplanowaną ciążę? ;P
No no... widzę pytanie z kategorii "co by było, gdyby..." No cóż... Na pewno byłby to szok i dla mnie i dla moich rodziców. Ale jestem pewna, że bez względu na wszystko urodziłabym to dziecko i starałabym się wychować je na porządnego człowieka :)

Pytania zadane przez A Little Princess

20) Największe marzenie, które chciałabyś by się spełniło?
Chciałabym, żeby wszyscy w naszej rodzinie zawsze byli zdrowi i żeby nigdy im niczego w życiu nie brakowało.

21) Najbardziej żałujesz w życiu..?
Tego, że nie było mi dane spędzić więcej czasu z moimi dziadkami.

22) Chciałabyś się cofnąć w czasie o kilka lat i naprawić swoje błędy, zmienić decyzje?
Nie chciałabym :) Jestem zadowolona z tego jak potoczyło się moje życie, a gdybym podjęła w nim inne decyzje mogłoby ułożyć się zupełnie inaczej.

23) Ulubiona pora roku?
Wiosna i lato :)

24) Minimalizm czy przepych?
Zdecydowanie prostota i minimalizm (oczywiście bez przesady, bo trzeba znać umiar w każdej dziedzinie :) )

25) Jak wyobrażasz sobie siebie za lat 5?
Za 5 lat chciałabym mieszkać już w naszym własnym domu, mieć jednego malucha i spodziewać się drugiego, albo mieć już dwójkę :) Chciałabym, żebyśmy mieli własną firmę (niekoniecznie taką, o której wspominałam wcześniej, bo mamy też kilka innych pomysłów) i pracowali na własny rachunek.

Pytania zadane przez Kolczastą

26 - 27. Ile z B. jesteście razem? i ile trwa Wasze narzeczeństwo?
Lada dzień stuknie nam 5 lat :) A nasze narzeczeństwo trwa już prawie 2 lata :)

28. Jakie kwiay lubisz?
Róże i konwalie :)

29. Dlaczego piszesz bloga?
Zaczęło się przez zupełny przypadek. Z Onetu trafiłam na blog Bombelkowo, którego autorką była Muffinka (jej blog już niestety nie istnieje) i tak bardzo spodobały mi się jej wpisy (a był to mój pierwszy kontakt z jakimkolwiek blogiem), że postanowiłam spróbować. Początkowo szło dość ciężko, ale poznałam wiele wspaniałych osób i teraz blogowy świat jest dla mnie bardzo ważną częścią prywatności. Taki kąt, który jest tylko mój i w który nikt z moich realnych znajomych nie ma wstępu :)

30. Lubisz koty?
Lubię, szczególnie te malutkie :)

Pytanie zadane przez S.

31. Wolisz dawać prezenty, czy dostawać?
Zdecydowanie dawać :) Reakcje osób, które je dostają sprawiają mi niesamowitą radochę i cieszy mnie samo wybieranie czy kupowanie prezentu, jeśli tylko mogę sprawić komuś przyjemność :)

Pytania zadane przez Uśmiechnięte myśli

32. Jak chciałabyś mieć na imię?
Kiedyś miałam wiele pomysłów na moje imię, chciałam nazywać się między innymi Paulina albo Agnieszka, ale teraz najbardziej podoba mi się moje własne imię i dobrze się z nim czuję, bo wiem, że doskonale do mnie pasuje :)

33. Co chciałabyś w swoim życiu zmienić?
W tej chwili nic :)

34. Byłaś kiedyś równie szczęśliwa, jak z B.?
Mogę zupełnie szczerze powiedzieć, że nie. Dopiero przy B. poczułam co to znaczy żyć naprawdę :)

35. Jakby widzisz swoje życie za 20lat?
Za 20 lat chciałabym mieć dwoje mądrych dorastających dzieci, mieszkać w naszym domu, pracować na własny rachunek i być równie szczęśliwa u boku mojego B. jak w tej chwili. A może nawet jeszcze bardziej o ile to w ogóle możliwe :)

Pytanie zadane przez klaudię

36. Z czego byłoby Ci najtrudniej zrezygnować, gdybyś musiała, z książek, z filmów, czy z muzyki?
Pewnie po trochę z każdej z tych rzeczy, ale najbardziej chyba jednak z książek :)

Pytania zadane przez mademoiselle

37.ile lat jesteście razem
Lada dzień będzie 5 lat :)

38. Co najbardziej cenisz w swojego faceta
Jego dobre serce. To, że jest nie tylko moim narzeczonym i przyszłym mężem, ale przede wszystkim najlepszym przyjacielem. Tylko jemu mogę powiedzieć wszystko co mnie trapi i wiem, że zawsze mnie wysłucha i pomoże jeśli tylko będzie w stanie :)

39. Ulubiony kolor
Niebieski

40. ulubione danie
Odpowiedziałam już w pytaniu numer 12 :)

41. jak spędzasz wolny czas
Różnie - czasem aktywnie (rower, spacer, przechadzki po górach), a czasem leniwie (czytać książkę, oglądać film lub po prostu nic nie robiąc)

Komentarze

  1. Sporo tych pytań i odpowiedzi. Fajnie jest dowiedzieć się o tobie, czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kopciuszek i salon sukni ślubnych - rany jaka to by była fajna nazwa :) - każdego Kopciuszka taki salon zmienia w księżniczkę :)) Jesteś BARDZO sympatyczną osobą życzę Ci żeby się spełniły wszystkie Twoje plany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cos w tym jest, widzisz, nawet nie skojarzylam tych rzeczy ze soba ;)
      Ojej sympatyczna... zawstydzilam sie :)
      Ty tez jestes bardzo sympatyczna osobka i ciesze sie, ze do Ciebie trafilam :)

      Usuń
  3. Ty już zdążyłaś odpowiedzieć, a ja jeszcze nie zdążyłam podziękować za nominację. Niestety na 50 pytań to zdecydowanie nie dam rady odpowiedzieć, ale jeśli Ty masz do mnie jakieś pytanie(-a) to postaram się to zrobić :-)
    Pozdrawiam mocno!

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  4. Męczące takie wywiady, co? ;) Ale fajnie się dowiedzieć czegoś innego, nowego;)

    To ja mam jeszcze kolejne, jeśli można;)
    -czy Twój B. otwarcie mówi o tym, jak będzie wglądało Wasze małżeństwo? Czy rozmawiacie o tym i czujesz, że on naprawdę pragnie by zostać Twoim mężem i ojcem dzieci?
    -Ile już trwa budowa waszego domku? Ile przewidujecie jeszcze czasu zanim się wprowadzicie? Budujecie się sami, czy będziecie mieszkać z kimś (rodzice)? Może niegrzeczne pytania, ale czy musieliście wziąć kredyt?
    -Czy czujesz jeszcze głód wiedzy i chciałabyś jeszcze coś studiować? Czy wystarczy Ci to co dotychczas osiągnęłaś w kwestii naukowych? Jeśli nie to w jakim kierunku chciałabyś się dokształcić?
    -Czy często się kłócisz i wybuchasz? Jak na Wasze sprzeczki reaguje B.? Czy szybko się godzicie? Czy był między Wami jakiś poważniejszy kryzys?
    -Czy dla Was ważna jest bliskość fizyczna tak jak to bywa na początku związku? Czy teraz bardziej cenisz sobie bliskość duchową i bezpieczeństwo?

    Przepraszam, jeśli to zbyt osobiste pytania. Jeżeli nie chcesz odpowiadać to nie rób tego. To tylko zabawa;)

    Niemniej dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi i pozdrawiam:) Mam nadzieję, że napiszesz niebawem coś o sprawach weselno-ślubnych;) A najlepiej o swoich wewnętrznych przemyśleniach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, ze odpowiem :)
      - To nie sa jakies typowe rozmowy na zasadzie "chcialbym, zeby nasze malzenstwo wygladalo tak i tak". Najczesciej krotkie rozmowy wynikaja w konkretnej sytuacji. Rozmawiamy o tym jak to bedzie po slubie, jak urodzi sie dziecko, to chyba naturalne tuz przed slubem :)
      - Budowa trwa od lata ubieglego roku. Zrobilismy fundamenty, zostawilismy je na zime, zeby sobie postaly i osiadly, a teraz wzielismy sie za sciany. Poki mamy gdzie mieszkac nie spieszy nam sie. Bedziemy mieszkac tam sami, zadnego mieszkania z rodzicami. Chcemy zyc na wlasny rachunek, bez wtracania sie innych. Mielismy troche swoichoszczednosci, ale wiadomo, bez kredytu sie nie obedzie.
      - Nie planuje juz dalszej edukacji :) Skonczylam studia mgr, pozniej podyplomowke i to mi wystarczy.
      - Nie klocimy sie zbyt czesto, a jesli juz to nasze klotnie sa krotkie i zlosc nie trwa dlugo. Czasami trzeba powiedziec sobie prosto z mostu co nam lezy na sercu, bo zwiazek bez klotni, to nie zwiazek :) Nie bylo miedzy nami jakiegos powaznego kryzysu. Na poczatku troche sie scieralismy, ale to dlatego, ze musielismy poukladac sobie jakos nasz zwiazek.
      - Bliskosc fizyczna jest wazna w zwiazku i nie da sie bez niej funkcjonowac, ale wiez duchowa i poczucie bezpieczenstwa jest rownie wazne.

      Postaram sie napisac niedlugo o sprawach slubno-weselnych, ale na razie czasu mam jak na lekarstwo.

      Usuń
  5. Miło przeczytać tyle nowych rzeczy :)
    Pozdrawiam 'pociągająco' ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pytanie numer 6 - witaj w klubie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. No to troszkę się o Tobie dowiedziałyśmy :)
    Ciekawie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to już troszkę o Tobie wiemy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ileż to ciekawych rzeczy się można dowiedzieć po powrocie do blogosfery :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witajcie w 2012 roku :)

Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...

Dołek

 Mam ostatnio jakiś kiepski czas. Sytuacja na świecie jaka jest każdy wie i to też nie ułatwia sprawy. Gdyby spojrzeć z boku każdy powiedziałby "czego babo chcesz? Masz rodzinę, zdrowe dzieci, pracę, własne cztery kąty... czego się doszukujesz na siłę?". No właśnie jak to mówią pozory często mylą. Moja IO często wpędza mnie w dołki, kiedy nie mam ani sił ani ochoty kompletnie na nic. Waga ani drgnie mimo diety, a to dołuje jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu miałam mały wypadek. Kiedy wracałam z pracy facet we mnie wjechał. W moje drzwi. Tirem. Na szczęście skończyło się na rozbitym boku samochodu. Czekamy na naprawę w serwisie. Auto się naprawi, ważne, ze jechałam sama, bo byłam dopiero w drodze po dzieci i że nikomu nic się nie stało. Facet przepraszał milion razy, słońce go oślepiło i mnie nie widział. Zdarza się, trudno. Ale szczerze mówiąc najbardziej dołuje mnie to, że ze starym mamy ostatnio jakoś pod górkę. Tak związkowo, między nami. Jest wiele powodów, mniejszych i ...

Jestem

Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...