Przejdź do głównej zawartości

Zabawa, nie tylko jesienna...

Zostałam ostatnio nominowana do dwóch zabaw, więc czas nadrobić zaległości, żeby nie przerwać kolejki. Obie zabawy wydają się całkiem fajne, więc z przyjemnością wezmę w nich udział :)

Pierwsza była Dulce z jesienną zabawą:

 1. Ulubiony produkt do ust na jesień:
Pomadka ochronna Nivea Hydro Care i błyszczyk Rimmel Vinyl Gloss, kolor 130 Take a chance :) Ale moim hitem nadal pozostaje biały błyszczyk kokosowy z delikatnymi drobinkami, który kupiłam sobie w liceum w Rossmannie... nawet nie będę mówić głośno ile lat temu to było, bo ta liczba (tak tak, liczba... już nie cyfra!!!) mnie przeraża :P

2. Ulubiony jesienny lakier do paznokci:
fiolet, kawa z mlekiem, delikatny róż i brzoskwinia

3. Ulubiony jesienny napój:
grzane wino i herbata z cytryną i sokiem malinowym

4. Ulubiony jesienny zapach/ perfumy/ świeca:
perfumy Mexx Ice, Halle Berry, Little White Dress, zielone C-thru, a kiedyś były takie piękne błękitne Masumi, których nigdzie już nie mogę znaleźć :-/
A najbardziej w zasadzie jesienno-zimowy zapach to dla mnie pomarańcze i czekolada :)

5. Ulubiony szal/ chusta:
każdy, który jest mięciutki i ciepły, bo ja zmarzluch się robię na starość i muszę się dogrzewać :) A mój ulubiony jest w kolorze pudrowego różu z "warkoczami"

6. Ulubiona zmiana w pogodzie:
kolory jesiennych liści

7. Ulubiony horror/ film o duchach/ film na Halloween:
prawdę mówiąc chyba takiego nie mam

8. Ulubiony jesienny owoc/ potrawa:
owoce to jabłka i pomarańcze, a potrawa hmm... krem z dyni, pierogi z kapusta i świeżymi grzybami

9. Za co przebrałabyś się na Halloween?
za dynie :P a tak serio to nie mam pojecia, najłatwiej to chyba za czarownicę :P

10. Co najbardziej lubisz w jesieni?
spacery po okolicy po stertach szeleszczących liści i takie dni jak dziś, kiedy świeci słońce i oświetla kolorowe drzewa.

Teraz ja nominuję:
- Kiki, Uśmiechnięte myśli :), Al, Klaudię, Limoncellę.

Do zabawy numer 2 nominowała mnie Sarenkowa





"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'robrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Ciebie nominował."

1. Co chciałabyś w sobie zmienić?
w zasadzie dobrze mi z tym jaka jestem, ale jeśli już to chciałabym się nie przejmować pewnymi sprawami

2.  Czy masz dobre układy ze swoim rodzeństwem?
oo tak, cudowne, bo nie mam rodzeństwa :P (a szkoda...)

3. Jaki sport lubisz najbardziej?
Narciarstwo i pływanie

4. Kim chciałaś zostać w przyszłości będąc dzieckiem?
Weterynarzem albo "panią z apteki" :)

5. Czym się interesujesz?
książkami i obecnie sprawami budowlanymi :P

6.  Czy lubisz zwierzęta?
Lubię :)

7. Co zapamiętałaś najbardziej ze swojego dzieciństwa?
Mojego dziadka :)

8. Czy lubisz, to co robisz?
Lubię, choć chciałabym, żebyśmy kiedyś mieli swoją firmę i pracowali na własny rachunek

9. Gdybyś wygrał/a w totolotka,na co byś przeznaczyła tą sumę?
A to zależy ile bym wygrała :P Prawdę mówiąc wystarczyłyby mi 4 miliony - 1 dałabym moim rodzicom, za drugi skończyłabym dom i kupiłabym nowy samochód i wspomogłabym jakiś cel charytatywny,  trzeci odłożyłabym na lokatę, żeby mieć zaplecze finansowe, a za czwarty rozkręcilibyśmy swoją własną firmę i sami sobie bylibyśmy szefami :)

10. Co Cię najbardziej wkurza?
Ludzki fałsz i obłuda

11. Czy lubisz gotować?
Bardzo lubię gotować, pod warunkiem, że nikt nie patrzy mi na ręce.

Moje pytania to:

1. Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa?
2. Ulubiony deser?
3. Wymarzone wakacje to...
4. O co poprosiłabyś złotą rybkę?
5. Najlepsza książka, jaką do tej pory przeczytałaś to...
6. Twój wymarzony zawód, który chciałabyś teraz wykonywać to...
7. Czy kiedyś chciałaś mieć na imię inaczej niż w rzeczywistości? Jeśli tak, to jak? :)
8. Największe niespełnione marzenie z dzieciństwa?
9. Piosenka, która zawsze poprawia Ci humor to...
10. Twoja największa pasja...?
11. E-mail czy papierowy list? :)

I teraz zapraszam: A Little Princess, S., Soul, Ewelinę, Igłę, Idę, Kolczastą, Shanti, Gizmową, Kobietę z drugiej strony lustra i Niebieską

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witajcie w 2012 roku :)

Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...

Dołek

 Mam ostatnio jakiś kiepski czas. Sytuacja na świecie jaka jest każdy wie i to też nie ułatwia sprawy. Gdyby spojrzeć z boku każdy powiedziałby "czego babo chcesz? Masz rodzinę, zdrowe dzieci, pracę, własne cztery kąty... czego się doszukujesz na siłę?". No właśnie jak to mówią pozory często mylą. Moja IO często wpędza mnie w dołki, kiedy nie mam ani sił ani ochoty kompletnie na nic. Waga ani drgnie mimo diety, a to dołuje jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu miałam mały wypadek. Kiedy wracałam z pracy facet we mnie wjechał. W moje drzwi. Tirem. Na szczęście skończyło się na rozbitym boku samochodu. Czekamy na naprawę w serwisie. Auto się naprawi, ważne, ze jechałam sama, bo byłam dopiero w drodze po dzieci i że nikomu nic się nie stało. Facet przepraszał milion razy, słońce go oślepiło i mnie nie widział. Zdarza się, trudno. Ale szczerze mówiąc najbardziej dołuje mnie to, że ze starym mamy ostatnio jakoś pod górkę. Tak związkowo, między nami. Jest wiele powodów, mniejszych i ...

Jestem

Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...