Przejdź do głównej zawartości

100 faktów o mnie

Do napisania tego posta skłoniła mnie notka Karoliny. Podobno to nie takie trudne i jak się człowiek wciągnie, to idzie całkiem łatwo. To prawda. Kiedy doszłam do setki czułam, że mogłabym pisać jeszcze. Fajnie tak zastanowić się nad tego typu szczegółami :) Jeśli ktoś ma ochotę zrobić to samo, chętnie poczytam :)

1. Mam imię na A. Kiedy byłam mała bardzo go nie lubiłam. Pewnego dnia tak po prostu zmieniłam zdanie i do dziś mi się podoba :)
2. Jestem w 31 tygodniu ciąży i niedługo zostanę mamą :)
3. Jak już pisałam kilka dni temu - nienawidzę upałów.
4. Moja ulubiona pora roku to wiosna :)
5. Lubię i góry, i morze - góry zimą, morze latem.
6. Kiedyś nie lubiłam szpinaku, dziś zajadam go ze smakiem (i próbuję przekonać do niego Męża, bo to przecież samo zdrowie :P)
7. Nie cierpię zup - od czasu do czasu zjem jakiś krem albo gazpacho, ale typowe zupy jem bardzo rzadko
8. Chciałabym być choć po części tak dobrą mamą jak moja własna mama
9. Uwielbiam chodzić w szpilkach, choć na czas ciąży musiałam schować je głęboko do szafy.
10. Kiedy byłam mała chciałam zostać "panią z apteki" albo weterynarzem. W sumie do dziś żałuję, że nie poszłam na farmację, choć z drugiej strony perspektywa kilku lat intensywnej nauki chemii trochę mnie przeraża.
11. Uwielbiam robić komuś makijaż i malować paznokcie. Komuś - bo kiedy maluję siebie szybko tracę cierpliwość
12. Kocham storczyki i mam ich w domu 12 :P ...na razie... ;)
13. Czasem uważam, że mam za miękkie serce, które niektórzy ochoczo wykorzystują
14. Kiedyś byłam bardzo cicha i nieśmiała. Dziś (a już szczególnie odkąd jestem w ciąży) nie boję się powiedzieć co myślę i twardo walczę o swoje. I o dziwo wychodzi mi to na dobre, bo już niejedną osobę usadziłam trafnym komentarzem.
15. Od dziecka marzyłam o psie, ale rodzice nie chcieli się zgodzić na psa w bloku, dlatego zawsze powtarzałam, że pewnego dnia będę miała swój dom z ogródkiem i wtedy kupię sobie psa. I wiecie co? Sprawdza się tu przysłowie "Uważa czego sobie życzysz, bo może się spełnić"... ;) Za kilka miesięcy będę mieć tego psa :) I nie tylko ;)
16. Kocham czytać książki do tego stopnia, że wiele z tych, które mam przeczytałam po kilka razy :)
17. Kiedyś nie lubiłam chodzić w spódnicy. Dziś wręcz przeciwnie :)
18. Wolę mieszane drinki (takie robione na miejscu, a nie gotowe kupne) zamiast czystej wódki. Lubię też piwo bez soku i dobre wino.
19. Uwielbiam wesołe miasteczko :)
20. Bardzo lubię włoską kuchnię i sushi
21. Nie mam konta na facebooku  i ani trochę nie żałuję
22. Swojego Męża znam od dziecka. Przypadkiem spotkaliśmy się po kilku latach "niewidzenia" i od tej pory jesteśmy razem. Już 6,5 roku :)
23. Bardzo dobrze umiem grać na gitarze.
24. W wolnych chwilach lubię usiąść z ołówkiem nad kartką papieru i rysować pozwalając odpłynąć myślom gdzieś daleko.
25. Bardzo lubię serial Kości i Doktor Hart
26. W szkole nie lubiłam w-fu, a dziś bardzo lubię chodzić na fitness :)
27. Lubię wszelkiego rodzaju sałatki
28. Uwielbiam jeździć na nartach.
29. Nie lubię białej czekolady.
30. Bardzo lubię śluby i wesela
31. Nie podobają mi się wnętrza urządzone w klasycznym stylu, wypałnione antykami. Mój styl jest zdecydowanie "ikeowy" :)
32. Lubię gotować i pieć, pod warunkiem, że nikt nie patrzy mi na ręce.
33. Wolę mieć kilkoro sprawdzonych przyjaciół niż tabuny zwykłych znajomych.
34. Mój Mężu jest moim najlepszym przyjacielem.
35. Nie potrafię zaspokoić pragnienia gazowaną wodą mineralną. Chce mi się po niej jeszcze bardziej pić. Działa na mnie tylko niegazowana
36. Przez wiele lat prowadziłam pamiętnik. Teraz piszę go dla Synka. Piórem :)
37. Gdybym miała wybierać między wakacjami za granicą a "polskim" morzem, zdecydowanie stawiam na Bałtyk. Kocham go :)
38. Nie lubię zmywać naczyń i myć kibelka :P
39. Nie przepadam za swoją teściową.
40. Wyznaję zasadę "umiesz liczyć, licz na siebie", bo kilka razy przejechałam się na poleganiu na innych.
41. Lubię śpiewać razem z radiem/CD, pod warunkiem że nikogo nie ma w promieniu kilku kilometrów :P
42. Nie lubię żółtego złota.
43. Lubię bardzo delikatną biżuterię - srebro lub białe złoto. Najlepiej małe kolczyki i delikatny wisiorek na łańcuszku.
44. Byłam bardzo grzecznym dzieckiem i pilną uczennicą ze średnią w okolicach 5.0 :P
45. Brzydzą mnie myszy, szczury, pająki i wszelkiego rodzaju robactwo.
46. W życiu nie pojechałabym pod namiot właśnie ze względu na robactwo.
47. Dopóki nie zaszłam w ciążę myślałam, że nie potrafię spać w dzień. Zmieniłam zdanie :)
48. Uwielbiam grzanki z masłem orzechowym.
49. W ogóle uwielbiam orzechy wszelkiego rodzaju :)
50. Nie potrafiłabym wyjechać na święta np. w góry. Jak dla mnie - święta tylko z rodziną.
51. Najlepiej śpi mi się na brzuchu (choć chwilowo to niemożliwe :P).
52. Dżem jadam tylko z naleśnikami.
53. Nie lubię miodu.
54. Uważam, że jestem dobrym kierowcą. Bardzo lubię prowadzić samochód i nigdy się tego nie bałam. Jeżdżę pewnie i ani Mężu, ani mój tato nigdy nie bali się powierzyć mi swoich samochodów :)
55. Chciałabym kiedyś zobaczyć wschód słońca nad morzem. Nigdy dotąd nie miałam siły wstać tak wcześnie :)
56. Miewam bardzo głupie sny :P
57. Uwielbiam zapach świeżej pościeli.
58. Jako dziecko co roku jeździłam na kolonie i bardzo to lubiłam.
59. Pływałam z delfinami w oceanarium w czasie szkolnej wycieczki do Włoch w liceum (naprawdę!).
60. Lubię swoją pracę i to co w niej robię :)
61.Czasem nie radzę sobie z emocjami i reaguję płaczem.
62. Za bardzo biorę niektóre rzeczy do siebie i niepotrzebnie się przejmuję.
63. Przed ślubem dzięki zdrowej diecie i ćwiczeniom schudłam 10kg osiągając swoją wymarzoną wagę z "5" z przodu. Po Ciąży mam zamiar do niej wrócić :)
64. Lubię chipsy i czasem (ale rzadko) jem jakiś fast food. Widocznie organizm dopomina się trochę chemii :P
65. Kilka lat temu marzyłam o tym, żeby napisać książkę. Na razie nie mam pomysłu, ale kto wie, może kiedyś... ;)
66. Uwielbiam latać samolotem!
67. Chciałabym kiedyś spędzić wakacje w jakimś BARDZO luksusowym miejscu.
68. Uwielbiam wizyty u kosmetyczki i u fryzjera.
69. Nie cierpię jednoczęściowych strojów kąpielowych.
70. Strasznie wkurza mnie, kiedy ludzie używają słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej" i myślą, że znaczą to samo.
71. Lubię (choć nie wiem, czy można to w ten sposób określić, bo zdecydowanie wolałabym nie musieć tego robić) -chodzić na cmentarz na groby moich bliskich. Dobrze mi się tam rozmyśla.
72. Uwielbiam serial "Przyjaciele".
73. Kiedy trzeba potrafię wiarogodnie kłamać :P
74. Tęsknię za moimi dziadkami...
75. Nie lubię pływać w jeziorze, za to w morzu uwielbiam.
76. Dwa razy byłam na Mazurach, ale jakoś do mnie nie przemawiają. Zdecydowanie wolę morze.
77. Chciałabym przejechać się kiedyś na rollercoasterze z prawdziwego znaczenia.
78. Lubię świeżo wyciskany sok pomarańczowy.
79. Nie przepadam za zakupami odzieżowymi, a mierzenie ubrań jest dla mnie prawdziwą katorgą.
80. Bardzo lubię gotowaną kukurydzę :)
81. Nie nakładam na siebie tony makijażu - na codzień używam lekkiego podkładu (np. BB Garniera), tuszu do rzęs, delikatnego cienia, kredki i błyszczyka. Zrobienie makijażu zajmuje mi jakieś 7-10 minut.
82. Lubię patrzeć przez okno na burzę.
83. Kiedy ktoś rzuca mi złośliwe komentarze zazwyczaj odpłacam mu tym samym - zazwyczaj jeszcze z uśmiechem :P.
84. Uwielbiam elegancką bieliznę. Fajnie jest wiedzieć, że ma się na sobie coś fikuśnego i eleganckiego zarazem :P A i Mężu nie narzeka ;)
85. Lubię zapach powietrza po deszczu.
86. Kiedy byłam mała zazwyczaj trzymałam się z kuzynami - chłopakami. Dziewczyny moim zdaniem były strasznie fałszywe :) Poza tym z chłopakami zawsze było ciekawiej.
87. Jako mała dziewczynka miałam całą kolekcję samochodzików, którymi bardzo chętnie się bawiłam. Lalkami też :)
88. Do dziś mam swoje dwie ukochane lalki :)
89. Od zawsze mam świetny kontakt z moją mamą.
90. Nigdy nie chodziłam do przedszkola.
91. Uczyłam się angielskiego od 9 roku życia. Dziś jestem tłumaczem (między innymi) :)
92. Nie lubię Fanty.
93. Nigdy nie paliłam, ale lubię zapach odpalanego papierosa - ale tylko ten pierwszy dymek. Później już mi ten dym śmierdzi :)
94. Pierwszy raz samodzielnie prowadziłam samochód w wieku 6 lat :D
95. Chciałabym kiedyś poprowadzić TIRa - ale sam ciągnik, bez naczepy.
96. Nie trawię natrętnych ludzi i babek przesiadujących na osiedlowych ławkach i obrabiających wszystkim tyłki.
97. W swoim stylu ubierania się nie kieruję się panującą modą, tylko tym, żeby ubrania mi się podobały i żebym dobrze się w nich czuła.
98. Nie lubię biegać. Wolę inne rodzaje sportu - narty, rower, pływanie i klasyczny aerobik.
99. Nie potrafię odpoczywać w bałaganie. W przeciwieństwie do mojej teściowej :P
100. Uwielbiam zieloną herbatę.

Komentarze

  1. Oooo moze tez cos takiego napisze u siebie ;) Mamy duzooooo wspolnego - tez kocham Baltyk nasz, zielona herbate, nie lubie upalow, tez bylam grzecznym dziewczatkiem ze srednia 5.0, trzymalam sie z chlopakami i nie chodzilam do przedszkola ;) I tez nie POTRAFIE odpoczywac w balaganie, i nie rozumiem osob ktore nie sprzataja.... Moja wspollokatorka tydzien temu sie wyprowadzila i gdy zobaczylam jaka warstwe kurzu zostawila na podlodze u siebie w pokoju to od razu wzielam miotelke i szybko posprzatalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze, przy okazji takich postow mozna dowiedziec sie czegos nie tylko o innych, ale i o sobie :) Napisz, napisz... chetnie poczytam :)

      Usuń
    2. A kogo to obchodzi.

      Usuń
  2. Ileż rzeczy i faktów mi się przypomniało, kiedy przeczytałam Twoje! Naprawdę sporo rzeczy nas łączy!
    Fajnie, że też napisałaś taką notkę, czytałam i czytałam, oderwać się nie mogłam!! :*


    Mała uwaga: Masz dwa razy punkt, że nigdy nie chodziłaś do przedszkola (83 i 90)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy skonczylam pisac tego posta mi rowniez przyszlo do glowy jeszcze mnostwo rzeczy.

      Dobrze, ze zauwazylas. Tak myslalam, ze cos sie pewnie powtorzylo. Juz poprawilam :)

      Usuń
  3. I ja kocham zieloną herbatę

    OdpowiedzUsuń
  4. Po raz kolejny widzę taki post ;-)

    Koniecznie będe musiała też taki napisać,bo dzięki temu można bliżej poznać blogerke ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nonono;) ile się można dowiedzieć;)
    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że zdecydowałaś się napisać o sobie :) Ja właśnie jestem w takcie tworzenia tego posta, bo też mi się podoba ta formuła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również jestem w trakcie pisania tego posta ;)
    znalazłam 26 punktów u Ciebie, które i do mnie pasują ;)
    Fajnie jest dowiedzieć się o kimś tylu faktów! Super notka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ha ha tez nie lubie miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaskakujące, ale z większością się zgadzam :)
    Ja kiedyś nie lubiłam mojego "pospolitego" imienia, teraz lubię skojarzenie z carycą :D

    Kości to jeden z lepszych seriali! Szkoda, że na Polsacie tak późno leci, a Dr. Hart nie widziałam, bo nie mam Fox Life.
    I styl ikeowy też mi odpowiada. Tak samo jak góry w zimie, a Bałtyk w lecie (najlepsze wakacje!).
    Za to na Mazurach byłam raz, ale w tygodniowym rejsie :) I kilka razy widziałam wschód słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ze tak duzo rzeczy znalazlas tez u siebie. Kosci ogladam tez na fox

      Usuń
  10. widzę sporo podobieństw :)
    ciągnięcie ciągnika nie sprawia takich wrażeń, jak ciągnięcia ciągnika z przyczepą.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyczepa to pewnie zupelnie inna bajka :-) chcialabym sprobowac chociaz z ciagnikiem jesli bylaba okazja to i przyczepa nie pogardze ;-)

      Usuń
  11. Jest kilka rzeczy ktore nas lacza.
    Moze i ja jak znajde chwike napisze u siebie.
    Dawna Cynamonowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napusz chetnie poczytam :-) znowu zmienilas nick? Nie nadazam za toba :-)

      Usuń
  12. Też kiedyś nie lubiłam spódnic, a teraz zakładam je, kiedy tylko mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, nie wyobrazam sobie lata bez spodnicy, choc teraz coraz ciezej z tym, bo jestem coraz wieksza :)

      Usuń
  13. Piętnaście wspólnych cech mamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny wpis kfiatushku :) Fajnie sobie poczytac o tym jaka jestes :)

    I naprawde fajna jestes! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje Kiniu :)
      Ty tez jestes fajna i wiem to bez czytania, choc chetnie zerknelabym na takiego posta u Ciebie :)

      Usuń
    2. A wiesz, ze sie zastanawiam.. ale ja w takim wiecznym niedoczasie :) Olo co najwyzej pozwoli mi na dwa punkty i stanie nad moja glowa i bedzie jeczal :) no ale moze jakis wieczór kiedys do tego wykorzystam! :) cmoks xxx

      Usuń
    3. wykorzystaj, wykorzystaj, chetnie poczytam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witajcie w 2012 roku :)

Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...

Dołek

 Mam ostatnio jakiś kiepski czas. Sytuacja na świecie jaka jest każdy wie i to też nie ułatwia sprawy. Gdyby spojrzeć z boku każdy powiedziałby "czego babo chcesz? Masz rodzinę, zdrowe dzieci, pracę, własne cztery kąty... czego się doszukujesz na siłę?". No właśnie jak to mówią pozory często mylą. Moja IO często wpędza mnie w dołki, kiedy nie mam ani sił ani ochoty kompletnie na nic. Waga ani drgnie mimo diety, a to dołuje jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu miałam mały wypadek. Kiedy wracałam z pracy facet we mnie wjechał. W moje drzwi. Tirem. Na szczęście skończyło się na rozbitym boku samochodu. Czekamy na naprawę w serwisie. Auto się naprawi, ważne, ze jechałam sama, bo byłam dopiero w drodze po dzieci i że nikomu nic się nie stało. Facet przepraszał milion razy, słońce go oślepiło i mnie nie widział. Zdarza się, trudno. Ale szczerze mówiąc najbardziej dołuje mnie to, że ze starym mamy ostatnio jakoś pod górkę. Tak związkowo, między nami. Jest wiele powodów, mniejszych i ...

Jestem

Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...