Przejdź do głównej zawartości

Jak za dawnych lat ;)

Junior śpi, Mężu wyszedł do pracy, a ja stwierdziłam, że muszę się z Wami czymś podzielić. Pewnego dnia "siedzimy sobie" z Juniorem w domu, ja składałam pranie świeżo zdjęte z suszarki i pachnące wiatrem (uwielbiam ten zapach!). Junior bawił się swoimi zabawkami na podłodze, a Poker próbował rozpracować swoją zabawkę-węzełek. Ot taki sobie zwykły domowy obrazek. W pewnym momencie Junior zauważył pilota od TV leżącego na stoliku i zaczął sobie pstrykać, przypadkowo przełączając kanały. Po chwili się znudził, odłożył pilota i wrócił do zabawek. A ja dalej składam sobie spokojnie pranie. W pewnym momencie do moich uszu zaczęły dobiegać jakieś znajome dialogi i imiona. Zerkam ja kątem oka w telewizor i w momencie odmłodniałam :) No nic innego jak mój serial z młodości. Pierwszy serial, któremu oddałam się bez reszty :) Kiedy oglądałam pierwszy odcinek miałam jakieś 10-11 lat. Uwielbiałam go strasznie, obejrzałam caluteńki od A do Z kilka razy, w podstawówce nawet wynalazłam w bibliotece książki z fragmentami serialu, a w liceum biegusiem wracałam do domu, kiedy tylko miałam możliwość zdążyć na odcinek 14:15 w TVN. Może to śmieszne, że stara baba ogląda serial dla młodzieży (teoretycznie :P), ale tak się znów wciągnęłam, że oglądam go tak, jakbym widziała go po raz pierwszy :) Mam to szczęście, że Junior o tej porze śpi, więc mogę w spokoju oddać się seansowi :P O czym mowa? Tylko się nie śmiejcie, a jeśli już to chociaż nie za bardzo :) otóż... ten serial to "Beverly Hills 90210" :)))))))))))) :P może obciach, ale co tam :) I nawet gust jeśli chodzi o bohaterów mi się nie zmienił od tamej pory, bo w początkowych seriach zawsze najbardziej lubiłam Dylana, a później kiedy go zabrakło w obsadzie, przerzuciłam się na Davida, kiedy wyprzystojniał i tak już zostało do ostatniego odcinka :) Tylko moda lat 90. powala mnie na łopatki i czasem sama nie wiem czy śmiać się czy płakać na widok niektórych strojów.
No, to przyznać mi się tutaj... kto też oglądał? :)))

Komentarze

  1. Ja wolalam Gliniarz i Prokurator Drużyny A czy Kojak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gliniarza..." tez ogladalam, ale nie az tak jak BH

      Usuń
  2. :D to był serial :)) moda lubi wracać, jeszcze będziemy się tak ubierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko oglądałam, ale oglądam w czasie teraźniejszym i wcale się tego nie wstydzę :)) Też było tak, że jakoś w maju przez przypadek natrafiłam na stare odcinki BH90210 na CBS drama i oglądałam w miarę możliwości regularnie, ale okazało się, że skończyli emisję na III sezonie i czulam duży niedosyt!
    Poszperałam więc w necie i zaczęłam oglądać wszystkie odcinki od pierwszego sezonu - dzisiaj rano oglądałam ostatni z V sezonu, przede mną jeszcze pięć kolejnych :) Do tego oglądam w oryginale, więc przy okazji sobie szlifuję angielski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie nie wstydze, inaczej nie przyznalabym sie do tego publicznie :P
      no to mozemy podac sobie rece :) ja wlasnie ogladam na CBS drama :) teraz 2 sezon leci. Mam nadzieje, ze nie skoncza na 3, choc tego typu stacje tak wlasnie robia. W razie czego tez przerzuce sie na internet :) Ogladanie w oryginale to super sprawa jesli chodzi o angielski. Podeslij mi link do strony, na ktorej ogladasz ok?

      Usuń
    2. Wiem, że na CBS znowu leci BH - myślałam, że kontynuacja, a okazało się, że to pierwszy sezon znowu. Obawiam się, że mogą znowu nie wyemitować wszystkich, bo może nie mają koncesji - w każdym razie widzę też po innych serialach, które tam puszczają, że przerywają nagle.

      Korzystam z różnych stron,bo nie każdy odcinek udaje mi się załadować na danej stronie, więc zazwyczaj wpisuję tytuł odcinka do wyszukiwarki i potem próbuję w któryś wejść - bo do większości niestety trzeba się logować. teraz nie pamiętam, żadnego adresu, ale później sprawdzę.

      Usuń
    3. A przypomniało mi się jedno - spróbuj na stronie cucirka (linku nie mam, ale jak wpiszesz w wyszukiwarkę to powinno znaleźć, tam są różne seriale)

      Usuń
    4. podobnie jest na FOX, tam tez puszczaja Kosci tylko do 6 sezonu, a na polsacie jest juz 9
      a widzisz, to bede szperac w poszukiwaniu odcinkow :) dzieki za podpowiedz:)

      Usuń
  4. A na jakim kanale teraz leci?
    Ja oglądałam, przyznaję się bez bicia, aczkolwiek teraz problemy tej bananowej beverlyhilowej młodzieży wydają się strasznie banalne, a moda z początkowych odcinków miażdzy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co prawda, to prawda :)
      leci teraz na CBS drama

      Usuń
  5. niestety, nie oglądałam ;) dawniej wolałam spędzać czas na dworze, ze znajomymi zamiast przed TV, więc aż tak dużo wspomnień w związku z filmami czy serialami z dawnych lat nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez przebywalam glownie na dworze, ale BH musialam obejrzec obowiazkowo :)
      a zaluj ;)

      Usuń
    2. może jeszcze kiedyś dane mi będzie cierpieć na czas wolny, to zobaczę co przegapiłam ;)

      Usuń
  6. Oglądałam za czasów nastoletnich, a jakże!! ;-) a teraz jak mam chwile też oglądam :) Zawsze pamiętam koleżanka wołała mnie na pyszną herbatkę, siadałyśmy w jej babcinym pokoju gdzie był tv i wraz z całą rodzinką oglądałyśmy ;-) Ach co to były za czasy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolalam ogladac sama albo z kuzynka. to prawda, to byly czasy :)

      Usuń
  7. To ja się przyznam, że nie oglądałam tego serialu. Może zdarzyło się z parę odcinków... :P ale nie oglądałam go nigdy od deski do deski :)
    Fajnie jest tak powrócić do starych czasów dzieciństwa - ja tak mam np z Sailor Moon :P :D ale ciiiii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba kazdy ma jakies wspomnienie, ktore przywoluje fajne czasy w zyciu :)

      Usuń
  8. O matko! Az zasmialam sie do siebie jak przeczytalam ten wpis. Bo my tutaj mamy angielska telewizje i Fabio ostatnio nagral mi 4 odcinki Beverly Hills wlasnie, bo przypadkowo natrafil i oboje ogladalismy i smialismy sie jaki to byl szal na ten serial :) Ale numer, czyli i w PL i tutaj zaczeli znowu nadawac :))))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witajcie w 2012 roku :)

Po długiej przerwie w końcu jestem :) Dużo się działo przez ostatnie dni i nawet nie miałam czasu zaglądać na bloga. Ba! Od świąt nawet nie dotykałam komputera, co uważam za wielki sukces. Taka przerwa dobrze mi zrobiła. Nadrobiłam już zaległości na Waszych blogach, choć niestety nie zdołałam dostać się na wszystkie ze względu na wprowadzone blokady :((( Naprawdę wielka szkoda, bo naprawdę lubiłam zaglądać w te blogowe światy, ale cóż... tak bywa. Co u mnie? Hmm... może zaczniemy od początku. Święta... Jak co roku minęły zdecydowanie za szybko. Było naprawdę miło i przyjemnie. Wigilię ostatecznie spędziliśmy trochę u moich Rodziców, a trochę u Teściowej i było naprawdę bardzo miło. A za 2 lata urządzimy ją u siebie. W tym roku w kilku względów nie będzie to jeszcze możliwe, ale za 2 lata obowiązkowo będzie w naszym domu :) Najedliśmy się za wszystkie czasy, jak zwykle obejrzeliśmy Kevina :P i przed północą ruszyliśmy na Pasterkę. Było całkiem fajnie, choć nie jest już tak pięknie jak b...

Dołek

 Mam ostatnio jakiś kiepski czas. Sytuacja na świecie jaka jest każdy wie i to też nie ułatwia sprawy. Gdyby spojrzeć z boku każdy powiedziałby "czego babo chcesz? Masz rodzinę, zdrowe dzieci, pracę, własne cztery kąty... czego się doszukujesz na siłę?". No właśnie jak to mówią pozory często mylą. Moja IO często wpędza mnie w dołki, kiedy nie mam ani sił ani ochoty kompletnie na nic. Waga ani drgnie mimo diety, a to dołuje jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu miałam mały wypadek. Kiedy wracałam z pracy facet we mnie wjechał. W moje drzwi. Tirem. Na szczęście skończyło się na rozbitym boku samochodu. Czekamy na naprawę w serwisie. Auto się naprawi, ważne, ze jechałam sama, bo byłam dopiero w drodze po dzieci i że nikomu nic się nie stało. Facet przepraszał milion razy, słońce go oślepiło i mnie nie widział. Zdarza się, trudno. Ale szczerze mówiąc najbardziej dołuje mnie to, że ze starym mamy ostatnio jakoś pod górkę. Tak związkowo, między nami. Jest wiele powodów, mniejszych i ...

Jestem

Jesteśmy i mamy się dobrze. Ostatnio tyle się dzieje, że momentami nie nadążamy, tak nam dni uciekają. A lada dzień będzie jeszcze gorzej jak przystąpimy do projektu "nasze gniazdko - pozimowa reaktywacja", ale to dobrze, bo bardzo długo na to czekaliśmy. Swoją drogą musimy teraz spiąć poślady i sprężać się z robotą mając Maluszka w drodze :) Nie chcę mówić na pewno, ale wiosna chyba powoli zaczyna się i u nas. Jest pięknie - słońce, ciepełko (no z tym to może przesadzam, ale to już nie -5 jak to było jeszcze w tamtym tygodniu, wiec jest git) i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w tym roku zima ciągnie mi się niemiłosiernie. Ale to chyba tak zawsze jest jak człowiek na coś czeka. A co u nas? (jak to fajnie brzmi :) ) Wydaje mi się, że wychodzimy już na prostą z mdłościami. Nie latam już jak poparzona w wiadomym celu do toalety, owszem ciągle jeszcze mnie mdli, ale już naprawdę bardzo delikatnie. Choć dalej uparcie trzymam się wersji, że kawa mielona mogłaby dla mnie znikną...