Ktoś kiedyś powiedział, że z zaufaniem jest jak z zapałką - raz zapalona już nigdy nie będzie taka sama. I z tym zaufaniem jest identycznie. Raz zawiedzione trudno jest odbudować, o ile w ogóle to możliwe.
To jest jedna z tych spraw, które muszę przepracować w głowie. Poukładać sobie na nowo. Jakiś czas temu ktoś bardzo mi bliski wbił mi nóż w plecy i nie potrafię sobie z tym poradzić. Kiedy wydaje mi się, że już to przetrawiłam, ból wraca ze zdwojoną siłą. Z nikim o tym nie rozmawiałam, bo chyba jeszcze do tego nie dojrzałam. Ale wiem, że pewnego dnia będę musiała, bo z zadręczaniem samej siebie, wątpliwościami i duszeniem wszystkiego w sobie daleko nie zajadę.
Dlatego tak długo nie pisałam...
To jest jedna z tych spraw, które muszę przepracować w głowie. Poukładać sobie na nowo. Jakiś czas temu ktoś bardzo mi bliski wbił mi nóż w plecy i nie potrafię sobie z tym poradzić. Kiedy wydaje mi się, że już to przetrawiłam, ból wraca ze zdwojoną siłą. Z nikim o tym nie rozmawiałam, bo chyba jeszcze do tego nie dojrzałam. Ale wiem, że pewnego dnia będę musiała, bo z zadręczaniem samej siebie, wątpliwościami i duszeniem wszystkiego w sobie daleko nie zajadę.
Dlatego tak długo nie pisałam...
Czasem wygadanie się pomaga. Trzymaj się cieplutko. Cieszę się że wracasz.
OdpowiedzUsuńTo minie, choć potrwa
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim pogadaj z tą osobą,oczywiście gdy będziesz na to gotowa. Trzymam kciuki :*
OdpowiedzUsuńCo u Was?
Mysle, ze czas tez pomoze. Zlagodzi emocje, pozwoli wziac glebszy oddech...
OdpowiedzUsuń