Te słowa chodzą za mną już od dłuższego czasu. Bardzo długo biłam się z myślami, bo jednak trochę mi szkoda, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że najwyższa pora na mnie i czas zakończyć przygodę z blogowaniem. Jestem pewna, ze ręka mi zadrży zanim wcisnę przycisk "opublikuj", ale taka jest kolej rzeczy. Nie idzie mi to pisanie. Straciłam cały zapał, który miałam kiedyś. Czasy się zmieniły, zmieniłam się ja. Pochłania mnie rzeczywistość, a wolny czas przeznaczam na inne sprawy. Na swoim blogu jestem prawie codziennie, chętnie wracam do postów sprzed lat, regularnie zaglądam do Was, jestem ze wszystkim na bieżąco, mimo że rzadko komentuję, ale jestem. Tylko pisać już nie potrafię. I po ludzku już nie chcę.
Jestem przeogromnie wdzięczna losowi za to, że w ogóle zaczęłam pisać. Dzięki temu poznałam wiele wspaniałych osób, co jest naprawdę bezcenne, a dzięki setkom wpisów będę pamiętać o wydarzeniach, które już dawno mięły i o tym, kim kiedyś byłam. Dziękuję Wam, że mnie odwiedzałyście, za każde Wasze słowo. Nie jestem dobra w pożegnaniach, dlatego tutaj postawię kropkę. Ostatnią na tej stronie.
.
Szkoda... Przykro, ale wlasciwie to oczekiwalam tego po takiej dlugiej przerwie i juz wczesniejszym, nieregularnym pisaniu. Nie ma co sie zmuszac jesli sie wypalilas.
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie!
Cóż ta myśl chodziła mi po głowie od bardzo długiego czasu, tylko trudno było mi podjąć decyzję. Od dłuższego czasu mam jakąś taką wewnętrzną blokadę, przez którą nie potrafię pisać, choć naprawdę bardzo bym chciała. Być może kiedyś wrócę, może tutaj, może w innym miejscu, kto wie :) Ale u Was będę zawsze, tak łatwo nie zniknę
UsuńWam z oczu ;)
przykro mi , ale to twój wybór, może kiedyś wrócisz do blogowania, ja też mam zastój ale 12 lat pisania to trochę mi szkoda... powodzenia i nie żegnam się, mówieędo widzenia :)
OdpowiedzUsuńTeż mi szkoda, nawet bardzo, zwłaszcza po tylu latach. Chciałabym, ale chyba już nie potrafię. Ale masz rację, życie jest przewrotne i nie wiadomo co będzie dalej :) więc być może do zobaczenia :) Tutaj lub w innym miejscu :)
UsuńSzkoda. Może jeszcze kiedyś wrócisz. Pozdrawiam serdecznie. Gosia
OdpowiedzUsuńSzkoda, że już nie piszesz :(
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze wrócisz?
Jestem bardzo ciekawa jak z Twoją insulinoopornością.
Czy wrócę? Czas pokaże. Na razie jednak nic na to nie wskazuje.
UsuńMoja insulinooporność bez zmian. W tym tygodniu robiłam wyniki, niby insulina minimalnie spadła, ale nadal jest za wysoka. Walczymy dalej